Tajlandia.Geje wygrali walkę z surogatką o prawo opieki nad dzieckiem .

Źródło: http://wyborcza.pl/1,91446,19979442,tajlandia-geje-wygrali-walke-z-surogatka-o-prawo-opieki-nad.html

Gazeta Wyborcza, 26.04.2016 (PAP)

Amerykańsko-hiszpańska para homoseksualistów wygrała we wtorek wielomiesięczną batalię sądową przeciw surogatce z Tajlandii, która zgodziła się urodzić dla nich dziecko, ale zmieniła zdanie, gdy dowiedziała się o orientacji seksualnej swoich klientów.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Sąd rodzinny w Bangkoku orzekł, że Amerykanin Gordon Lake, biologiczny ojciec dziewczynki Carmen, jest również jej prawnym opiekunem. Komórka jajowa pochodziła od anonimowej dawczyni. 

Sprawa ciągnęła się od narodzin Carmen w styczniu 2015 roku. Po urodzeniu dziecka surogatka Patidta Kusolsang przekazała je Lake’owi i jego partnerowi, Hiszpanowi Manuelowi Santosowi, którzy następnie opuścili szpital. Według nich Patidta odmówiła potem podpisania dokumentów pozwalających na wyrobienie paszportu dla dziewczynki i jej wyjazd z kraju; jak powiedzieli, matka zastępcza myślała, że dziecko ma trafić do „normalnej rodziny i martwiła się o wychowanie Carmen”. 

Ciągnącą się miesiącami sprawę dodatkowo komplikował fakt, że prawo w Tajlandii nie uznaje małżeństw jednopłciowych, a kilka miesięcy po narodzinach Carmen w życie weszła ustawa zakazująca komercyjnego korzystania z usług matek zastępczych. 

Przez cały proces Lake i Santos pozostawali w Tajlandii, a Carmen mieszkała z nimi od urodzenia.

Afera z surogatką we Wrocławiu

Brak unormowań i przepisów dot. macierzyństwa zastępczego doprowadził do kolejnej tragedii rodzinnej z dzieckiem w roli głównej.

Źródło: http://wroclaw.tvp.pl/21099028/matka-surogatka, 4 sierpnia 2015

Kobieta, która podając się za matkę usiłowała odebrać z porodówki nie swoje dziecko podejrzana jest o handel dziećmi. Personel wrocławskiej kliniki ginekologicznej zaalarmował policję natychmiast po tym, kiedy okazało się, że chłopczyka urodził ktoś zupełnie inny. Obydwie kobiety są w tej chwili przesłuchiwane, grozi im nawet 5 lat więzienia.

Próba nielegalnej adopcji we wrocławskim szpitalu? Kobieta próbowała odebrać obcego noworodka

Alanek urodził się 28 lipca. Po cesarskim cięciu z niedowagą musiał zostać w szpitalu. – Obecnie nie wymaga intensywnej terapii, jest karmiony buteleczką. Stan dziecka stabilizuje się – informuje neonatolog Renata Lenartowicz-Góralewicz.

18-letnia mama chłopca praktycznie tuż po porodzie postanowiła opuścić szpital. Kilka dni później po odbiór Alanka zgłosiła się 30-letnia kobieta. Twierdziła, że jest jego matką i miała ze sobą wszystkie potrzebne dokumenty. – Okazało się, że dokumenty są właściwe i prawdziwe. Natomiast osoba, która legitymowała się tymi dokumentami, była zupełnie inną osobą niż ta, która urodziła dziecko ¬ – wyjaśnia prof. Lidia Hirnle, kierownik Katedry Ginekologiczno-Położniczej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Oszustwo wyszło na jaw, kiedy okazało się, że chłopiec nie może od razu wyjść do domu. – Na te kilka dni namawialiśmy mamę na pozostanie przy dziecku. Nie chciała się zgodzić, nie chciała się zgodzić na karmienie piersią. Po kilku minutach rozmowy okazało się, że ta kobieta nie urodziła tego dziecka, nie miała też wykonanego cięcia cesarskiego – dodaje prof Hirnle.

Personel szpitala natychmiast wezwał policję. – Obydwie kobiety są w tej chwili zatrzymane. Wyjaśniamy czy była to próba nielegalnej adopcji. Jest to czyn karalny, za który grozi do 5 lat więzienia – informuje Paweł Petrykowski z Dolnośląskiej Policji.

W tej chwili chłopiec przebywa pod opieką lekarzy. W normalnej sytuacji mógłby wyjść do domu, ale teraz o jego losie zadecyduje sąd rodzinny. Po południu policja zatrzymała konkubenta biologicznej matki. Mężczyzna jest przesłuchiwany.

Chcę zostać surogatką- od czego zacząć?

Jeśli chodzi wam po głowie myśl o zostaniu surogatką,  to piękna i wspaniała idea. Musimy jednak pamiętać, że  w Polsce bycie mamą zastępczą nie jest łatwe i wymaga silnej psychiki.

Po pierwsze: jakie powody nami kierują. Zazwyczaj materialne: nie należy się tego wstydzić. Człowiekowi bez pieniędzy bardzo trudno przetrwać w dzisiejszych czasach. Jednak pobudki materialne nie powinny być jedynymi. Surogatka powinna mieć poczucie, że robi coś wyjątkowego, że obdarzy parę niebywałym szczęściem, że da życie – jest to piękna i szlachetna misja.

Po drugie: znaleźć odpowiednich rodziców .Tu z pomocą przyjdzie internet.  Rodzice oni być zdecydowani, szczegółowo należy opisać warunki współpracy, najlepiej je spisać, aby później nie doszło do niepotrzebnych sporów. Rodzice muszą tez zapewnić surogatce wsparcie materialne w  ciąży. Muszą być uczciwi, aby wywiązać się z tego, do czego się zobowiązali.
Jak mam wyglądać ciąża: tu trzeba opowiedzieć sobie jak będzie wyglądała ciąża? ideałem byłoby, gdyby Rodzice i MZ utrzymywali przyjacielskie stosunki, bliskie kontakty. Nie zawsze jest to możliwe, jako że obie strony wiodą swoje własne życie, żyją często w  dużej odległości od siebie etc. To też należy wziąć pod uwagę.

Po trzecie: należy znaleźć odpowiednią klinikę. w sytuacji gdy MZ jest jednocześnie dawczynią komórki jajowej nie mam problemu. Wówczas dokonuje się inseminacji. Taki zabieg wykona wiele klinik w PL bez zadawania zbędnych pytań. Jeśli jednak w grę wchodzi zabieg in vitro, gdzie MZ nie jest dawczynią komórki jajowej, mamy problem. kliniki, które w Polsce przeprowadzają takie zabiegi, są zazwyczaj bardzo mało skuteczne i ich rola ogranicza się do wyciągania pieniędzy od zdesperowanych rodziców, a zabiegi in vitro rzadko kończą się ciążą surogatki.

Po czwarte: aby specjalnie nie komplikować sytuacji prawnej nowo narodzonego dziecka MZ powinna być niezamężna. Wtedy po urodzeniu  dziecka, ojciec biologiczny może go uznać. Jeśli MZ jest zamężna, ojcem dziecka z automatu, zostaje jej mąż. OB może uznać dziecko jeszcze w czasie ciąży – trzeba to zrobić notarialnie.

Po piąte najtrudniejsze: MZ musi po 6 tygodniach od narodzin zrzec się praw do dziecka na rzecz mamy biologicznej ( wtedy sąd przeprowadzi adopcję) lub zostać tych praw pozbawiona ( co otwiera drogę do adopcji MB). Ale uwaga:  w takiej sytuacji ojciec biologiczny może pozwać MZ o alimenty. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. Zrzeczenie/pozbawienie praw do dziecka zawsze odbywa się przed Sądem i jest to stresująca sytuacja dla obu stron.

Przy rejestracji dziecka w Urzędzie należy zaznaczyć, że dziecko będzie zameldowane przy ojcu. Urzędy meldują bowiem nowo narodzone dzieci przy matce.

Po szóste: po urodzeniu i oddaniu dziecka MZ może przeżywać trudne chwile emocjonalne. Dlatego decyzję o zostaniu MZ należy dokładnie przemyśleć biorąc pod uwagę cechy swojej osobowości.

 

Surogatka- podzielcie się doświadczeniem!

Dziewczyny , które korzystały z pomocy surogatki lub planują to zrobić:dzielcie się doświadczeniem (najlepiej  na priv: jagoda.jagoda@aim.com). Wasze rady mogą komuś pomóc. Wiecie, jak trudnym tematem i procedurą jest macierzyństwo zastępcze w Polsce.

Szczególnie jeśli macie jakieś doświadczenie z agencjami w Europie (np. BioTexCom, New Life Global) lub klinikami przeprowadzającymi zabiegi in vitro z udziałem surogatek. Czego unikać? Na co zwracać uwagę? Jak sobie radzić w polskich warunkach?

Jeśli czyta nas jakaś mama zastępcza jej rady i doświadczenie tez może okazać się bardzo cenne.

Tajlandia zakazuje cudzoziemcom korzystania z usług surogatek

Źródło: http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=swiat&idNewsComp=198458&filename=&idnews=201769&data=&status=biezace&_CheckSum=-1777586020

20.02. Bangkok (PAP) – Tymczasowe wojskowe władze Tajlandii przyjęły ustawę, zakazującą zagranicznym parom korzystania z usług tajlandzkich matek zastępczych. Praktyka ta rozwijała się w królestwie dzięki luce prawnej, ale w ubiegłym roku wokół surogatek wybuchło kilka skandali.

„Tajlandia i macice tajlandzkich kobiet już nigdy nie będą na wynajem” – powiedział po głosowaniu, które odbyło się w czwartek wieczorem, deputowany Wallop Tungkananurak.

Według tego polityka nowe przepisy zaczną obowiązywać w czerwcu. Agencja AP pisze, że ustawa ogranicza warunki wynajmowania kobiet do roli surogatek. Celem nowych przepisów jest to, by Tajlandia nie stała się światowym centrum matek zastępczych dla zagranicznych par.

Zgodnie z nową ustawą z prośbą o urodzenia dziecka do tajlandzkiej surogatki będą mogły zwracać się tylko te pary, w których co najmniej jeden z małżonków ma tajlandzkie obywatelstwo i które są małżeństwem od co najmniej trzech lat.Tajlandzkie matki zastępcze muszą mieć ponad 25 lat, być zamężne i mieć co najmniej jedno własne dziecko. Jeśli kobieta będzie chciała zostać surogatką, będzie musiała uzyskać zgodę męża.

Obcokrajowcom, którzy złamią prawo, grozi 10 lat więzienia – ostrzegł Wallop. Władze opowiedziały się też za zakazem reklamowania tych praktyk.

W ostatnich miesiącach w kraju wybuchło kilka afer związanych z matkami zastępczymi, po których wojskowe władze postanowiły ukrócić ten proceder. Rozwijał się on w ostatnim czasie z powodu braku odpowiednich przepisów.

W sierpniu para z Australii porzuciła w Tajlandii małego chłopca z zespołem Downa, o imieniu Gammy, zostawiając go 21-letniej surogatce. Do Australii zabrali z kolei jego zdrową siostrę bliźniaczkę.

Kilka tygodni później w królestwie ujawniono sprawę bogatego Japończyka, który został ojcem co najmniej 16 dzieci, urodzonych mu przez matki zastępcze. Lokalne media pisały wówczas o „fabryce dzieci”.

Według władz w kraju działa ponad sto prywatnych klinik, które specjalizują się we wspomaganiu rozrodu, w tym za pośrednictwem matek zastępczych. Rocznie surogatki rodzą w Tajlandii kilkaset dzieci, głównie dla par z Australii, Hongkongu czy Tajwanu.

Krytycy nowych przepisów twierdzą, że delegalizacja tego procederu może zepchnąć biznes do podziemia i sprawić, że pacjenci będą mieli utrudniony dostęp do porządnej opieki zdrowotnej.

Tajlandzka junta, zwana Narodową Radą Pokoju i Porządku, po bezkrwawym zamachu stanu z maja 2014 r. rozwiązała izbę wyższą i całą władzę ustawodawczą skupiła w rękach tymczasowego parlamentu. W jego skład wchodzą deputowani lojalni wobec wojskowych przywódców.(PAP)

jhp/ kar/

Dla kogo mama zastępcza?

Obserwując zjawisko macierzyństwa zastępczego zauważyłam, że często z pomocy surogatki chcą skorzystać pary, którym ta metoda leczenia nie pomoże. Jest to opcja dla kobiet z uszkodzoną macicą lub jej brakiem. Niemożność zajścia w ciążę przez wiele lat często skłania pary do skorzystania z usług MZ. Tymczasem powodem wieloletniej niepłodności bywa bardzo często słaba jakość komórek jajowych kobiety. Szczególnie gdy podczas zabiegów in vitro pobranych komórek było mało, lub zarodki słabo się rozwijały. W takiej sytuacji surogatka nie pomoże. Wówczas należy spróbować procedury in vitro z komórką dawczyni. Czasami trudno postawić diagnozę w przypadku np. poronień nawykowych: czy to „wina” komórek słabej jakości czy „wina” macicy, w której zarodek się nie zagnieżdża. Najczęściej to „wina” komórek. Jeśli więc nie mamy twardych dowodów, że przyczyną niepłodności jest macica, warto rozważyć procedurę z komórką dawczyni. I dopiero gdy tu się nie uda, możemy myśleć o surogatce.

Czy mogę być dawczynią komórek jajowych?

Aby skorzystać z usług surogatki używając własnych komórek jajowych, musimy upewnić się, że z naszymi jajnikami jest wszystko ok. i mamy szanse na powodzenie zabiegu in vitro.

Niestety zaobserwowano zjawisko, gdzie kobiety po usunięciu macicy (bez jajników) czasami nieco szybciej przechodzą w stan menopauzy. Zjawisko nie jest dobrze zbadane i nie do końca wiadomo, co jest tego przyczyną – prawdopodobnie chodzi o zmianę ukrwienia jajników. Dlatego warto przed przystąpieniem do procedury in vitro z udziałem własnych komórek jajowych zrobić kilka badań, które potwierdzą , że takie in vitro ma szanse powodzenia.

Są to badania hormonów:

FSH w 2-3 dniu cyklu – wartość powinna być poniżej 10

AMH – tu wartość powinna być powyżej 1,4.

oraz

Badanie USG w pierwszych dniach cyklu, na którym można policzyć ilość pęcherzyków antralnych (AFC) w jajnikach – w każdym jajniku powinny być przynajmniej 3-4 pęcherzyki.

Jeśli powyższe normy nie są spełnione, zapłodnienie in vitro może być utrudnione, choć szanse na powodzenie nadal są.

Nie bez znaczenia  jest też wiek. Nie powinien przekraczać 40 lat.